Humor szkolny |
|
Str. 9 |
|
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć. -O mamusia! A mamusia na długo? -No tak długo, aż wam się znudzę. -To mamusia nawet nie wejdzie?
Dziewczyna w czasie rejsu próbuje nawiązać rozmowę z siedzącym obok chłopakiem: -Przepraszam, czy pan też płynie tym statkiem?
Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły swoje domowe zwierzątka. Małgosia przyniosła kotka, Jadzia pieska, a Jasio przyniósł żabę. - No i co ta twoja żaba potrafi, Jasiu? - pyta pani. Jasio szturchnął żabę, a żaba na to: - Kła! Jasio jeszcze raz szturchnął żabę, ale ona znowu: - Kła! Wreszcie Jasiu się zdenerwował i uderzył pięścią o stół, a żaba na to: - Kłanta namera, tarira kłantanamera, kłanta namera tarira kłantanamera. |
|
Gra dwóch głupich w bilard. Jeden mówi do drugiego: -Szach mat! A drugi odpowiada; -Głupiś ty! To nie domino! |
|
Przychodzi pewna pani do lekarza Lekarz pyta: -Czemu ma pani śrubkę w uchu? -No wie pan, ja słucham metalu! |



